Podkreślam to, ponieważ wiele kobiet (i mężczyzn) nie ma całkowitej pewności co do tego, i bywają stąd kłopoty z jej zlokalizowaniem. Łechtaczka jest żeńskim odpowiednikiem penisa i — podobnie jak on — nabrzmiewa krwią i usztywnia się, gdy jesteś pobudzona. Ten groszek, który widzisz, jest w rzeczywistości tylko małą częścią całego narządu, ukrytego pod skórą. Stymulacja łechtaczki podnieca Cię fizycznie, a wszelkie podniety seksualne wokół narządów płciowych w trakcie stosunku wywołane są pośrednio lub bezpośrednio sposobem pocierania lub drażnienia skóry wokół łechtaczki. Nawet przyjemność związana z posuwem penisa w pochwie wypływa z tarcia małych warg sromowych, a tym samym łechtaczki. Kiedy w latach 50-tych seksuolodzy odkryli znaczenie łechtaczki we współżyciu, popadli w krańcową przesadę, zalecając skomplikowane techniki spółkowania, w których mężczyzna miał „uderzać” penisem o łechtaczkę przy każdym suwie.